Big Government leads to
Serfdom an
d Poverty

      ►  English Newsletter  
        Nederlandstalige Nieuwsbrief
        French, Italian and other languages 
        Statistics portal - Data from around the Globe
        Freedom Video Library: Economics made easy
        Library - Books, Links, Free Market Institutes, Downloads

   Mission Statement
 
The WebThis Site


Update 24-12-2007

The best Social
Program
is a Job
( Ronald Reagan )
news home news contact
francais English

Mit modelu skandynawskiego

Paryska Le Mond napisała ostatnio: „Amerykański model socjalny jest wadliwy, ale francuski również”. Według Le Mond Europa powinna przyjąć model skandynawski, który stanowi ponoć kombinację ekonomicznej wydajności anglosaskiej struktury socjalnej z korzyściami państwa opiekuńczego kontynentalnych krajów europejskich.

Na dzień przed rozpoczęciem szczytu Unii Europejskiej w Hampton Court (27 października) można było nawet przeczytać, że „Wielka Brytania może być zmuszona do przedyskutowania zalet modeli skandynawskich, które opierają się na większym bezpieczeństwie socjalnym”.

big government

Ta pochwała dla modelu nordyckiego wywodzi się z nowego zespołu doradców Bruegel, mającego swoją siedzibę w Brukseli, „którego celem jest przyczynić się do jakości formułowania zasad polityki ekonomicznej w Europie”. Zespół ten to inicjatywa rządów francuskiego i niemieckiego, która opłacana jest sowicie przez rządy UE oraz korporacje. W październiku Bruegel opublikował pracę, zatytułowaną „Globalizacja a reforma europejskich modeli socjalnych”, propagującą model nordycki.

Model ten zaleca również artykuł, pochodzący z wydziału ekonomicznego Uniwersytetu w Ghent. Artykuł ten, Polityka fiskalna, zatrudnienie i wzrost: dlaczego strefa euro pozostaje w tyle, również był subsydiowany przez rząd. W doborze danych, porównujących osiągnięcia ekonomii krajów UE, autorzy arbitralnie pominęli w swoich badaniach Irlandię, Hiszpanię oraz Portugalię (czyli trzy z czterech najlepiej działających gospodarek UE), natomiast wzięli pod uwagę Norwegię, producenta ropy naftowej i kraj, który nie jest członkiem Unii (mającego PKB sięgającego ponad 20%, opierającego się na dochodzie z ropy).



Aż trudno sobie wyobrazić, żeby profesorowie jednej z największych uczelni w Belgii nie byli świadomi tego, jak ta dowolna selekcja musi wypaczyć wyniki. Dlatego też tekst ten należy odczytywać nie jako pracę naukową, ale ideologiczny pamflet.

Niemniej jednak, wbrew Bruegel, zniekształconym pracom akademickim, a także pochwałom ze strony mediów europejskich, wydajność największych gospodarek skandynawskich to mit. Szwedzkie i fińskie państwa opiekuńcze przechodzą od dawna okres schyłkowy. We wczesnych latach 90-tych gospodarki tych państw były praktycznie bankrutami. Pomiędzy 1990 a 1995 rokiem bezrobocie wzrosło pięciokrotnie. Kraje skandynawskie nie mogły dojść do siebie.





irish_success_story

IMPLOZJA PAŃSTWA OPIEKUŃCZEGO

W 1970 roku poziom dobrobytu Szwecji był o jedną czwartą wyższy, niż Belgii. Do 2003 roku Szwecja spadła na 14 z 5 miejsca w rankingu wskaźników dobrobytu, dwa miejsca za Belgią.

Według danych OECD, Dania w 1970 roku zajmowała 3 miejsce wśród najlepiej prosperujących gospodarek na świecie, zaraz za Szwajcarią i Stanami Zjednoczonymi. W 2003 roku Dania była już 7.

Finlandii również wiodło się źle. Od 1989 do 2003 roku, w czasie kiedy Irlandia wspięła się z miejsca 21 na 4, Finlandia spadła z 9 na 15 pozycję.

Łącznie z Włochami, te trzy skandynawskie państwa to najgorzej prosperujące gospodarki w całej Unii Europejskiej. Zamiast brać je jako przykład, politycy europejscy powinni unikać receptur skandynawskich.


MIEJSCA PRACY

W czasie gdy słaba gospodarka, taka jak belgijska, była w stanie w latach 1981 do 2003 wygenerować 8% nowych miejsc pracy, Szwecja i Finlandia nie były zdolne stworzyć żadnych nowych miejsc pracy przez ponad dwa dziesięciolecia.

Dania poradziła sobie nieco lepiej, ponieważ „zaktywizowała” swój rynek pracy, czyniąc go bardziej „elastycznym”. Pracodawcom łatwiej było zwalniać ludzi. Dla pracowników przemysłu budowlanego termin wypowiedzenia zredukowano do pięciu dni. Zasiłki dla bezrobotnych zostały ograniczone w czasie, natomiast długotrwale bezrobotni i młodzi ludzie mogli stracić zasiłki, gdyby odmówili przyjęcia pracy, łącznie z nisko-produktywnymi, które pozostawały poniżej ich umiejętności lub wykształcenia. Wynikiem tego jest to, że wzrost wydajności w Danii jest niższy, niż w Szwecji i Finlandii.

Te drakońskie środki obniżyły poziom bezrobocia, ale nie wyeliminowały jego przyczyn, a mianowicie całkowitego braku motywacji po stronie pracowników i pracodawców, wynikającego z niesamowicie wysokiego poziomu podatków. Pomimo tych bolesnych środków wzrost wydajności i dobrobytu był poniżej normy. Rozczarowanie duńskimi politykami jest jednym z powodów wzrostu znaczenia partii skrajnie prawicowych.

SŁABY RZĄD, ZŁY RZĄD

Dlaczego kraje skandynawskie wykonują tak złą robotę

, pomimo ich protestanckiej etyki pracy i oddaniu się obowiązkom? Głównym powodem jest istota państwa opiekuńczego: jego bardzo wysoki poziom podatków. Między 1990 a 2005 rokiem, średnie całkowite obciążenie podatkowe wyniosło 55% w Finlandii, 58% w Danii, natomiast w Szwecji 61%. To prawie półtora razy więcej niż średnia OECD.

W swoich badaniach dotyczących powodów różnic wzrostu pomiędzy gospodarkami OECD, amerykański ekonomista James Gwartney wskazał, iż istnieje ścisła korelacja między wzrostem ekonomicznym, a obciążeniami podatkowymi. Im wyższy poziom podatków, tym niższy poziom wzrostu gospodarczego.

Wyjaśnienie tego zjawiska jest tak logiczne, jak i proste. Im wyższy poziom podatków, tym mniejsza dla ludzi motywacja do produktywnego przyczyniania się dla społeczeństwa. Im wyższe obciążenia fiskalne, tym więcej środków odpływa z sektora wydajnego, do jak zwykle bardziej niewydolnego aparatu rządowego.







IRLANDIA: EFEKTYWNA ALTERNATYWA

Irlandia udowodniła, że poważne obniżenie podatków może stać się motorem dla wyprowadzenia nawet najbardziej ospałej gospodarki na pełne obroty.

Drastyczna obniżka poziomu irlandzkich podatków, z 53% w 1986 roku, na obecne 35% doprowadziła do nieprzerwanego wzrostu tworzenia bogactwa na średnim poziomie 5,6% w ciągu ostatnich dwóch dekad, natomiast liczba nowych miejsc pracy sięgnęła ponad 50%.

W zaledwie 18 lat Irlandia skoczyła z 22 na 4 miejsce w rankingu dobrobytu OECD. Irlandia nie obniżyła zasiłków społecznych. Przeciwnie, ten niespotykany wzrost doprowadził do zwiększenia dochodów oraz wydatków socjalnych. To wystarczyło, aby poprawić wydajność rządu.

Kluczowym elementem irlandzkiego modelu jest jego system „słusznego podatku”, w którym kładzie się mniejszy nacisk na opodatkowanie pracy i zysku, a nieco większy na opodatkowanie konsumpcji. Ta równowaga pomiędzy bezpośrednimi, a pośrednimi podatkami, motywuje pracowników i przedsiębiorców do działań bardziej produktywnych. Stymuluje ona nowe inicjatywy i gwarantuje wysoki poziom uczestnictwa.

Taki system fiskalny nie przenosi całego ciężaru finansowania bezpieczeństwa socjalnego na produkcję krajową. W rzeczywistości podatek konsumpcyjny zapewnia to, iż produkcja zagraniczna w równym stopniu się do tego przyczynia.

Model irlandzki łączy ze sobą w zrównoważony sposób tak zwane „aktywne państwo opiekuńcze” Europy kontynentalnej z anglosaską wolną ekonomią. Ten model jest skuteczny. Irlandia przewyższa wszystkie pozostałe kraje UE zarówno jeśli chodzi o dobrobyt, tworzenie miejsc pracy, wydatków socjalnych i wydajności na godzinę pracy.







INWESTYCJA W PRZYSZŁOŚĆ

Różnica pomiędzy skandynawskim modelem niszczącym bogactwo, a kwitnącą alternatywą irlandzką, jest dla każdego oczywista. O dziwo, wydaje się jednak, że rządy w Niemczech i we Francji tego nie dostrzegają. Te w Belgii również. Rząd belgijski zaproponował ostatnio nowy plan, zainspirowany modelem duńskim. Poziom podatków nie jest obniżony, obciążenia fiskalne nie są przenoszone z produkcji na konsumpcję, a w zamian za to z jednego czynnika produkcji (praca) na drugi (kapitał), który już jest przeciążony.




Zniechęca się również do oszczędzania. Po odliczeniu inflacji i potrąconego podatku, który zgodnie z europejską dyrektywą podatku od oszczędności wyniesie wkrótce 35%, prawdziwy poziom odsetek netto wyniesie -2%. To oznacza, że każda trzydziestoletnia osoba, która zaoszczędza dzisiaj 1 euro, w wieku 60 lat otrzyma równowartość 54 centów.

W zaledwie sześć lat belgijski poziom oszczędności spadł już o ponad jedną czwartą: z 12,4% w 1998 do 9,1% w 2004 roku. Poziom oszczędności obniży się jeszcze bardziej, a przez to wyczerpie wszystkie rezerwy dla inwestycji. Podobnie jak praca, oszczędzanie i inwestowanie również, musi być dochodowe, jeśli ludzie mają się w te działalności angażować.



NADMIERNE OPODATKOWANIE

Rok 2004 był świadkiem rekordowego światowego wzrostu gospodarczego na poziomie 5%. Chiny i Indie dynamicznie rozwijają się, USA i Japonia dochodzą powoli do dawnego poziomu. Wnioski, wyciągnięte przez Gwartney’a, wyjaśniają dlaczego takie kraje kontynentalnej zachodniej Europy, jak Belgia, nie były świadkiem wzrostu ich gospodarek. Belgijskie obciążenia podatkowe są o 9% wyższe niż średnia OECD i 15% wyższe od poziomu podatków w Stanach Zjednoczonych i Japonii. Jeśli kontynentalna zachodnia Europa nie zmieni swojej polityki, jej dzisiejsze relatywne zubożenie wkrótce zamieni się w całkowitą pauperyzację.

Jej struktura podatkowa nie jest przystosowana do wyzwań, jakie stawia globalizacja. Podatki na produkcję stanowią przeciwieństwo podatków importowych. Podwajają koszty europejskiej produkcji, a czyniąc to, zmniejszają o połowę ich wydajność. Podobnie jak protekcjonizm, prowadzą one do zniekształceń w handlu światowym, ale robią to w przeciwnym kierunku.

Jeszcze szybciej kontynentalna zachodnia Europa traci własne sektory wymagające dużego nakładu siły roboczej na rzecz krajów, gdzie produktywność jest nawet niższa, niż w zachodniej Europie.

Takie przejście z wysokiej wydajności do niskiej to marnotrawstwo. To nie tylko katastrofa dla rynku pracy zachodniej Europy. Odbija się to również na całym świecie, ponieważ aparat wysokiej wydajności produkcji i infrastruktury zachodniej Europy nie jest wykorzystany do pełni swych możliwości. To prowadzi do nie optymalnego wykorzystywania globalnego podziału pracy oraz tworzenia bogactwa.

Politycy muszą wreszcie zrozumieć, że wzrostu ekonomicznego nie można osiągnąć przez fiskalne karanie produktywnych obywateli, ani też przez zbiorowe zubożenie i cięcia w systemie opieki społecznej, a jedynie przez obniżanie podatków i ograniczenie biurokracji. Irlandia pokazała, że można tego dokonać i jak to uczynić.


Martin De Vlieghere,  Paul Vreymans


dublin harbour

Dublin Harbour



NEW ! ! !
The Path To Sustainable Growth
Lessons From 20 Years Growth Differentials In Europe
Martin De Vlieghere and Paul Vreymans
 
Abstract:    While the rest of the world is booming, Europe lags behind. Europe's performance is weak in spite of high productivity and knowledge, high level of development and good labour ethics. Growth is also remarkably dissimular among regions. France, Germany and Italy are stagnating, and so do Denmark, Sweden and Finland. All gained less than 44% prosperity over the last 20 years. The Irish economy grew 4 times faster, gaining 169% wealth over the same period. In half a generation Ireland so metamorphosed into Europe's second richest country creating jobs for all.
 
" Big government " is the main cause of Europe's weak performance. The oversized Public Sector lacks productivity and is undoing the entire productivity gains of the Private Sector, eradicating all of its outstanding performance and productiveness. Europe could improve its overall performance by copying the Irish success formulas: Scaling down Public Spending, downsizing bureaucracy, and shifting the tax burden from income on consumption. This book demonstrates why the Lisbon Agenda and decades of Keynesian inflationist demand stimulation have failed. It devellops an alternative and workable supply-side strategy as well as effective cures for a humane and financially sustainable development.
 
This book reads as a   step-by-step manual for economic recovery.   It is a data-reference for students and politicians interested in growth, wellfare and in social modelling.   It is a  classic  for  economists concerned about Big Government,  poor public sector productivity  and for parents worrying about  their declining standard of living and their children's future.
Find the Summary here
 

martin_de_vlieghere

Dr. Martin De Vlieghere is economist and doctor of philosophy since 1993.  His PhD was written on the conditions of modernity in the works of Habermas and Hayek. He has been assistant professor at the Department of Philosophy of the University of Ghent. He is president of the "Free Association for Civilization Studies" and member of the board of directors of Nova Civitas. 
Paul Vreymans
is economitrist and advisor at the Free Institute for Economic Research. As a businessman he was a close and priviliged witness of Europe's industrial downfall and the rise of its bureaucratic society. He is a founding member of the Brussels' think tank "WorkForAll". 



 
 

PART 1 - The Economics of Taxation
In a first part of this working paper, we discuss the newest developments in macro-economic theory and taxation policies. We have special attention for theory relative to optimising tax receipts by Laffer (1985) and the Barro-Armey theories (1990-1995) concerning optimising prosperity growth and optinising income distribution. We compare the taxation policies in different social models, and have particular interest whether the Scandinavian model is suited for maximizing growth and creating new jobs.

PART 2 - The Causes of Growth Differentials: Empirical Research
In the second part we search for the causes of European growth differentials by means of multiple regression. The main conclusion is that two factors of the public policy mix cause weak growth performances: excessive public spending and a demotivating tax structure, on the one hand, and over- consumption with a lack of savings and investment on the other hand. We conclude that the public sector in most European countries is far too large, depriving the private sector of the recourses to realize its full wealth potential.

PART 3 - Ireland versus Belgium : A Case Study
In part three we make a case study analysing the performances of two countries with opposite public policies: Ireland's with low public spending and a flat tax structure and Belgium with high levels of public spending and a heavy direct tax burden. We analyse the effects on growth, budget, public debt, job creation and social expenditure. We conclude that only stimulation of the supply-side of the economy rescue Europe's generous social system and provide sustainable recourses for the challenges of its fast ageing population. This confirms the overwhelming importance of production and investment as the prime social objective.

Part 4 - Loosing Overweight: A slimming Cure for Big Governments.
In part four, we look at possible scenarios on how to reduce the public spending as the most effective way to restore dynamism and growth. On the basis of simulations we investigate the possibilities and consequences of a budget-freeze in real terms. We analyse whether pruning bureaucracy and the parasitical sector can free resources and return our workforce to its real task of creating wealth, and ultimately restore efficiency and competitivity of both private and public sector.

Free institure for economic research    






Big Government equals Bad Governance:
Big Public Spending means high Taxes and poor Growth.

big government
source : http://www.house.gov/jec/growth/function/function.pdf

Do You feel others should read this?
 P
lease link this page or mail it to a friend



premiertobback